Art:

Prawdziwa historia demonicznej lalki Annabelle

News
2013-08-27 | 04:30:00 | Shepard

Jeśli widzieliście już horror "Obecność", to zapewne pamiętacie nawiedzoną lalkę z tego filmu. A nawet jeśli filmu jeszcze nie widzieliście, to ta historia i tak na pewno was  zainteresuje, zwłaszcza jeśli jesteście miłośnikami historii z dreszczykiem. O filmie nic nie będziemy pisać (jednym się podoba, innym nie), jednak poboczny wątek lalki Annabelle jest sam w sobie tak przerażający i niezwykły, że warto o tej sprawie dowiedzieć się trochę więcej:

 

 

Opętana przez demona lalka Annabelle, którą można zobaczyć w gablotce stojącej w upiornym muzeum Eda i Lorraine Warrenów wygląda w rzeczywistości nieco (a raczej bardzo) inaczej niż rekwizyt stworzony na potrzeby horroru. Annabelle istnieje naprawdę, ale jest to zwykła szmacianka, z serii Raggedy Ann, podobna do tej:

 

 

 

Donna dostała Annabelle od swojej matki, która nabyła ją w sklepie hobbystycznym, w 1970 r. W tym czasie Donna była studentką i mieszkała ze swoją współlokatorką Angie. Z początku nie działo się nic dziwnego, ale z czasem dziewczyny zauważyły, że Annabelle wydaje się ruszać bez niczyjej pomocy. Najpierw zmiany były ledwo widoczne, tak jakby lalka zsuwała się lekko ze swojej pozycji. Jednak w przeciągu paru tygodni lalka wydawała się już całkowicie samodzielnie przemieszczać (np. dziewczyny wychodziły, zostawiając Annabelle na łóżku Donny, a potem wracały i zastawały ją na kanapie).

Ich przyjaciel, Lou, nienawidził tej lalki i bał się jej, wierząc, że siedzi w niej coś złego. Jednak Donna i Angie były nowoczesnymi kobietami, nie wierzyły w tego typu rzeczy i uważały, że musi istnieć jakieś logiczne wyjaśnienie. Tylko, że zaczęły dziać się jeszcze dziwniejsze rzeczy. Donna zaczęła znajdywać w różnych miejscach w domu skrawki pergaminu, na których napisane były wiadomości typu "Pomóż nam", albo "Pomóż Lou". Najdziwniejsze jest to, że nigdzie w domu nie było pergaminu i nie wiadomo, skąd te skrawki się wzięły.

Było coraz gorzej. Pewnej nocy Donna wróciła do domu i znalazła Annabelle na swoim łóżku, z rękoma całymi we krwi. Krew, lub być może jakiś inny czerwony płyn, zdawał się pochodzić od lalki. Tego już było dość - Donna zgodziła się przyprowadzić do domu medium, które usiadło z lalką i powiedziało, że na długo przed wybudowaniem obecnego kompleksu mieszkań na tym terenie było pole. Siedmioletnia dziewczynka o imieniu Annabelle Higgins została odnaleziona martwa w tym właśnie miejscu. Jej duch pozostał na Ziemi, a kiedy w domu pojawiła się lalka, dziewczynka się do niej przywiązała. Uważała, że Donna i Angie są godne zaufania i chciała z nimi zostać, ponieważ czuła się tu bezpiecznie.

Parę dni później Lou i Angie planowali wycieczkę i usłyszeli nagle hałas dobiegający z pokoju Donny. Zamarli ze strachu, zastanawiając się czy to włamywacz. Lou podszedł do drzwi, starając się usłyszeć więcej, a potem otworzył gwałtownie drzwi. Wszystko leżało na swoim miejscu - oprócz Annabelle, która siedziała nie na łóżku, a w kącie. Gdy Lou do niej podszedł, poczuł palące spojrzenie na swojej szyi, odwrócił się nagle, porażony tym uczuciem, ale nikt za nim nie stał. A potem niespodziewanie poczuł ból na klatce piersiowej. Popatrzył na swoją koszulę i zobaczył ślady jakby pazurów, które rozerwały mu skórę i zostawiły palące ślady. Wiedział, że była to sprawka Annabelle.

Ślady po pazurach prawie natychmiast zaczęły się goić i zniknęły po dwóch dniach. Żadne z nich nigdy nie widziało tego typu ran. Zorientowali się, że potrzebują skądś pomocy i  zwrócili się do księdza episkopalnego, który polecił im Eda i Lorraine Warrenów, cenionych demonologów i ekspertów od zjawisk paranormalnych.

Warrenom nie zajęło długo dojście do wniosku, że w tą sprawę nie był zamieszany żaden ludzki duch. Była to zjawa nieludzka, demon, niejako 'przyczepiony' do lalki. Ostrzegli młodych ludzi, że w rzeczywistości lalka nie była opętana, ponieważ demony nie zamieszkują rzeczy, a tylko ludzi. Demon przywiązany był do zabawki, kierował nią, ale tylko sprawiał wrażenie opętania, a w rzeczywistości chciał dopaść duszę Donny.

 

Lorraine Warren i Annabelle

 

Ksiądz wykonał egzorcyzmy w mieszkaniu, a Warrenowie zabrali lalkę ze sobą. Czekała ich długa droga do domu, a bojąc się, że demon może sprawić im jakieś kłopoty z pojazdem, omijali autostrady, jadąc tylko bocznymi drogami. Okazało się, że mieli rację, bowiem jak tylko wjechali na drogę, zaczęli mieć kłopoty z silnikiem, kierownicą i hamulcami. Ed otworzył torbę z lalką, polał ją święconą wodą i na chwilę mieli spokój.

Po powrocie do domu, Ed zostawił lalkę koło swojego biurka, a to zaczęło lewitować. Zdarzyło się to jeszcze kilka razy, a potem nagle przestało. Jednak Annabelle wróciła do swoich starych sztuczek - zaczęła pojawiać się w różnych miejscach w domu Warrenów. Zwiastując coś grubszego, Warrenowie wezwali katolickiego księdza, aby wyegzorcyzmował lalkę, jednak ten nie wziął sprawy na poważnie. Zwrócił się do Annabelle ze słowami: "Jesteś tylko lalką. Nie jesteś w stanie nikomu zrobić krzywdy!". To był błąd. W drodze do domu ksiądz miał okropny wypadek, ponieważ jego hamulce nie zadziałały. Na szczęście przeżył.

 

Annabelle w gablocie w muzeum Warrenów

 

W końcu Warrenowie zamknęli Annabelle w gablocie, która stoi do dziś w ich muzeum. Wydaje się, że gablotka powstrzymuje Annabelle od poruszania się, ale to, co jest do niej przywiązane, ciągle tam z nią tkwi. Być może czeka na dogodny moment, aby się ujawnić?

 

 

tłumaczenie: gigalol.pl

Źródło